Mieszkanie w budynkach pofabrycznych

Era przemysłowa zakończyła się już w naszym kraju. W wielu miastach, na obrzeżach a nawet centrach stoją zapomniane budynki pofabryczne, które oczekują na drugie życie. Niektóre miasta chętnie wykorzystują te miejsca na wiele sposobów. Można je przystosować do przemysłowych celów, ale większość firm woli postawić na blaszane hale. Znacznie częściej miasto stosuje rewitalizację zmieniającą charakter tych miejsc. Dobrym przykładem jest Łódź, która z pomocą zagranicznego inwestora, zmieniła niszczejący kompleks fabryczny Poznańskiego, na klimatyczne centrum handlowe. Ostatnimi czasy bardzo modną rewitalizacją jest tworzenie tzw. loftów. Są to wysokie i duże mieszkania w pofabrycznych budynkach, które można znaleźć w takich miastach jak wcześniej wspominana Łódź, w Żyrardowie, Gliwicach, Warszawie, Krakowie czy innych miastach.

Moda na lofty

Moda na takie lokum bardzo szybko wywindowała ceny i niestety amatorzy wskrzeszanych fabryk do celów mieszkaniowych, muszą przygotować się na koszt od 5 tys do nawet 10 tys za metr kwadratowy. Jeśli jednak nas stać na takie klimatyczne mieszkanie, warto się nad nim zastanowić. Mieszkania te mają swój własny klimat którego niemożna odtworzyć w normalnych budynkach. Dają one wiele chłodu w gorące dni a dobrze zaaranżowane będą także bardzo przytulne. Mieszkania te są często wybierane także przez celebrytów, np. Borys Szyc i Kuba Wojewódzki mieszkają w Żyrardowskich loftach.

Lofty mają także wady

Wybór takiego mieszkania, może być strzałem w dziesiątkę, jeśli mamy oczywiście wystarczająco gruby portfel. Przeciwnikami takich dużych przestrzeni będą na pewno także ekolodzy którzy są w pełni świadomi tego, że zimą te mieszkania trzeba ogrzać, a to wiąże się z większą emisją gazów cieplarnianych. Jeśli nie przeszkadzają nam te aspekty, to na pewno będziemy zadowoleni z wyglądu i otwartych przestrzeni takich mieszkań.

Dodaj komentarz